bpg-be111303

Konsultacje społeczne – szkoła pozytywnej współpracy

Konsultacje społeczne nie są pojęciem jednoznacznym, znaleźć można różne definicje. Na nasze potrzeby przyjmijmy, że jest to “sposób włączania mieszkańców w życie publiczne przez konsultowanie podejmowanych decyzji, a więc aktywne zasięganie ich opinii na  drodze formalnie zorganizowanego procesu”. W palecie różnych form partycypacji społecznej  jest to relatywnie prosta forma współpracy, w której mieszkańcy wprawdzie mają możliwość aktywnego udziału i wypowiedzenia się, niemniej dominuje, jako inicjująca i ostatecznie autonomicznie decydująca, właśnie strona publiczna. Są więc formą współpracy raczej mało ryzykowną, a i tak zdarza się, że budzą kontrowersje. Piękna idea… „ Współpraca wymaga przemyślenia suwerenności. Ostatecznie demokracja oznacza obalenie naturalnej hierarchii i dominacji władzy, aranżując wszystko tak, aby się nią dzielić. Nie eliminować, lecz dzielić. Nie możemy żyć w świecie bez władzy, lecz możemy żyć  tylko w takim świecie, w którym dzielimy się władzą.”   To cytat z wypowiedzi amerykańskiego socjologa Benjamina R. Barbera, autora m.in. znanej w kręgach samorządowych książki „Gdyby burmistrzowie rządzili światem”.  Sam cytat pochodzi z jego eseju pt.”Edukacja obywatelska w świecie radykalnej nierówności, technologii cyfrowych i globalnej współzależności”, w którym – upraszczając – dowodzi, że nowe, zmieniające się okoliczności powodują kryzys obywatelskości i jest to „systematyczny kryzys infrastruktury, której obywatele powinni być częścią”. Co widzi Barber w skali globalnej, warto dojrzeć w skali lokalnej, najbliższych wspólnot, czy społeczności. Wyniki badań z ostatnich lat pokazują, że mieszkańcy gmin – obywatele – mają duże oczekiwania co do możliwości wpływania na sposób funkcjonowania władz i kierunki zmian w bliskim otoczeniu. Jednocześnie jednak bezpośrednio i aktywnie angażujemy się niezbyt chętnie. W ostatniej edycji badania „Diagnozy Społecznej” tylko 15,4 proc. badanych odpowiedziało, że w ciągu ostatnich dwóch lat angażowało się „w działania na rzecz społeczności lokalnej (gminy, osiedla, miejscowości) w najbliższym sąsiedztwie”. Niestety wyniki badań pokazują również, że najchętniej angażujemy się „przeciw”, w proteście, a nie „za”. Wszystko to praktykę codziennej współpracy samorządu z mieszkańcami czyni czasem trudną. …i pożyteczne narzędzie. I w tym właśnie kontekście warto zwrócić uwagę na potencjał jaki tkwi w uczciwie realizowanych, lokalnych społecznych konsultacjach. Są niełatwym – o czym wiedzą dobrze praktykujący je samorządowcy – ale i niewątpliwie możliwym, pierwszym krokiem do zmiany postaw mieszkańców. Umiejętnie skrojone pod nasze potrzeby i rzetelnie prowadzone konsultacje społeczne mogą stać się znakomitą szkołą współpracy i sposobem na budowanie tak deficytowego dzisiaj zaufania oraz nawyku pozytywnego  współdziałania. Ustawa o samorządzie terytorialnym tworzy praktycznie nieograniczoną przestrzeń do praktykowania konsultacji z mieszkańcami gminy jako wielostronnie pożytecznego  narzędzia, na które możemy spojrzeć w różny sposób – zależnie od lokalnej potrzeby, doświadczenia czy aspiracji: budowania zrozumienia i konsensusu, kształtowania trafniejszych polityk, podnoszenia jakości i niezależnego monitorowania efektów pracy. Wreszcie – rzecz nie do pominięcia w kontekście szerszych procesów społecznych i politycznych – jako treningu kooperacji, ścieżki  budowania nawyków  pozytywnego uczestnictwa i w efekcie pogłębiania (odnowy?) lokalnej demokracji. Prawo pozwala Dwa przepisy Ustawy  z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym mogą być podstawą wszelkich działań konsultacyjnych gminy: Art. 5a. 1. W wypadkach przewidzianych ustawą oraz w innych sprawach ważnych dla gminy mogą być przeprowadzane na jej terytorium konsultacje z mieszkańcami gminy. 2. Zasady i tryb przeprowadzania konsultacji z mieszkańcami gminy określa uchwała rady gminy. Tak pojemny przepis ustawy o samorządzie terytorialnym wskazuje, że gmina może być suwerennym gospodarzem procesów konsultacyjnych realizowanych na swoim obszarze, niezależnie od przepisów zawartych w innych ustawach i praktycznie bez tematycznych ograniczeń. Zatem – korzystajmy!   Bożena Pietras-Goc FRDL Małopolski Instytut Samorządu Terytorialnego i Administracji