epytasz_male
Coraz częściej samorządy decydują się  na to, aby to mieszkańcy bezpośrednio współdecydowali o przeznaczeniu jakiejś części środków publicznych. Hasło „budżet partycypacyjny/obywatelski” jest ostatnio odmieniane na różnych forach przez wszystkie przypadki. Mechanizm włączania mieszkańców w jeden z kluczowych procesów polityki publicznej,  jakim jest procedura budżetowa, danie im bezpośredniej możliwości decydowania o przeznaczeniu części środków publicznych może być tym czynnikiem, który w końcu zaktywizuje społeczności lokalne. Nic bowiem bardziej nie pobudza wyobraźni mieszkańców, jak możliwość udziału w podziale „budżetowego tortu” oraz przekonanie, że pyta się ich o namacalne konkretne rozwiązania, które podniosą standard funkcjonowania wspólnoty lokalnej i poprawią jakość ich życia. Decyzja tajemniczych „onych” zostaje zamieniona na „naszą decyzję”. Koncepcja budżetu partycypacyjnego, zwanego też budżetem 1%, wywodzi się z koncepcji demokracji deliberatywnej, a więc takiej formy demokracji, gdzie obywatele biorą bezpośredni udział w dyskusji i podejmowaniu decyzji  o ważnych dla wspólnoty sprawach. Historycznie koncepcja budżetu partycypacyjnego sięga początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku i związana jest z brazylijskim miastem Porto Alegre, gdzie podzielono miasto na okręgi, zwane sąsiedztwami, i rozpoczęto wdrażanie procesu. Na początku dokonano podsumowania dotychczasowych wydatków budżetowych i przeprowadzono wśród mieszkańców dyskusję na temat przyszłych zadań priorytetowych, a następnie mogli oni zgłaszać propozycje przedsięwzięć do budżetu. Kolejnym etapem była ocena tych propozycji i wyłonienie tych do realizacji. Władze miasta  zapewniały jedynie wsparcie organizacyjne i techniczne dla tego procesu. Pomysł Porto Alegre był wykorzystywany w innych miastach Brazylii, a następnie dotarł do Europy , a europejska wersja Porto Alegre stała się wzorem wykorzystywanym również w Polsce. Przykładów znanych jest co najmniej kilka. W tej chwili budżet obywatelski już ma swoją 2-letnią tradycję w Sopocie, jest w tym roku realizowany w Poznaniu i Elblągu, a w przyszłym roku stanie się faktem w Łodzi i Dąbrowie Górniczej. Wiele miast przystępuje do prac nad jego wdrożeniem. Między innymi ostatnio w Katowicach, na wniosek organizacji pozarządowych skierowany do prezydenta miasta,  powołano  grupę, która ma za zadanie przygotować procedurę wdrażania budżetu obywatelskiego, aby jego realizacja mogła się rozpocząć w 2015 roku. Proces wdrażania budżetu partycypacyjnego nie należy do szybkich i łatwych. Ważna jest wola różnych grup społecznych dla jego wprowadzenia. W początkowym okresie, oprócz woli wyrażonej organizacji pozarządowych, gospodarczych, reprezentantów społeczności lokalnych, którzy będą wspólnie pracować nad wybraniem procedury wdrażania budżetu. Kilka spraw wymaga bowiem doprecyzowania: •    wynegocjowanie kwoty, która będzie przedmiotem partycypacji (najczęściej od 0,5% do 1% całego budżetu miasta), • harmonogram kampanii informacyjno-edukacyjnej, • wskazanie uprawnionej do wnoszenia propozycji budżetowych grupy (mieszkańcy w określonym wieku – pełnoletni  czy tacy, którzy jeszcze pełnoletności nie osiągnęli – 16 czy 18 lat), • terytorialny podział miasta na obszary, w których będą się odbywały debaty i  harmonogram tych debat, • zasięg zgłaszanych propozycji  - zadania dzielnicowe czy ogólnomiejskie, • opracowanie formularzy wniosków zgłaszanych do budżetu i wskazanie, jak liczna grupa powinna konkretny wniosek poprzeć, • sposób oceniania i analizy wniosków budżetowych (wycena, ocena formalna czy merytoryczna), • harmonogram debat nad zamkniętą listą przedsięwzięć, • wybór metody glosowania powszechnego mieszkańców (miejsca do głosowania, głosowanie korespondencyjne, internetowe itd.). W Sopocie określono 8 kryteriów minimum, jakie powinien spełniać budżet obywatelski: 1. Mieszkańcy mają możliwość zgłaszania propozycji wydatków. 2. Pula środków wyodrębnionych na budżet obywatelski jest jednoznacznie określona. 3. Projekty są, o ile jest to możliwe, precyzyjnie wycenione. 4. Organizowane są debaty publiczne. 5. Projekty zgłoszone przez mieszkańców nie są odrzucane przez urzędników lub radnych z powodów  merytorycznych, a jedynie z przyczyn formalno-prawnych. 6. O wyborze projektów decydują mieszkańcy. 7. W glosowaniu mogą wziąć udział wyłącznie uprawnieni do tego mieszkańcy. 8. Projekty wybrane przez mieszkańców muszą być realizowane. Przygotowanie założeń do budżetu obywatelskiego, to dopiero początek pracy nad budżetem. Generalnie zakłada się, że po przeprowadzeniu kampanii komunikacyjno-edukacyjnej wśród mieszkańców, cały proces debat wstępnych, zgłaszania wniosków, debat nad zgłoszonymi wnioskami, proces głosowania trwają ok. 9 miesięcy, aby wybrane wnioski mogły zostać ujęte w budżecie na rok kolejny. Wydaje się jednak, że warto podjąć ten trud, bo udział mieszkańców w tworzeniu budżetu jest zdecydowanie „szkołą obywatelską”. Uświadamia mieszkańcom strukturę wydatków budżetowych, przyjęte przez władze kierunki strategiczne, włącza obywateli w procesy decyzyjne, uświadamia im ich prawa, ale i buduje odpowiedzialność za podjęte decyzje, uczy ich osiągania kompromisu. Pokazuje mieszkańcom wymierne korzyści z podjęcia trudu aktywności społecznej i przyczynia się do budowania demokracji lokalnej na poziomie samorządowym. Ewa Pytasz, dyrektor FRDL-Ośrodek Kształcenia Samorządu Terytorialnego im. Waleriana Pańki